I need to buy earplugs. I woke up today with this idea as Koji's snorring is stronger than I hope it would be. Nevertheless the sleep was better than the one on the plane. Today we will go to Tokyo - Shibuya, Shinjuku and Harajuku. The weather sucks a bit, yesterday it was raining in the evening, today it seems it should be better (but still cold). Yesterday we've been in Yokohama's city center, but I was to tired to mind anything what was going around me. In the evening we had a splendid dinner, with many dishes including sashimi. It was so tasty! Maybe today we will go to sushiya. Who knows. More news later on.
Projekt Nippon
piątek, 10 kwietnia 2015
środa, 8 kwietnia 2015
Tomorrow's the big day!
Tomorrow I will start the trip of my life. Today from the morning I've tried to do my check-in but without bigger success, and only in the afternoon I was able to print the boarding cards. Luckily I was able to reserve the places I wanted, moreover, to Munich I go in business class place. I've chosen the place there, close to the window, maybe I will be able to see Budapest from above. As for the further trip I have chosen a place close to the middle, not to ask my neighbor every time I need to pee. Slowly I am also finishing to pack my stuff, only small things are left. Today I was doing my last shopping, but I was so twisted, that I've chosen a monopad instead of a tripad. Fortunately the Media Markt is opened tomorrow from 9, so in the morning I will go and switch it to a proper model. I am done with other stuff. No sense to make myself more excited, need to pack the rest of the stuff in the morning and go to sleep. No pics today, they're not needed. Some music video for the end.
To już jutro!
Już jutro wylecę w podróż mego życia. Dziś od samego rana próbowałem zrobić odprawę przez internet, ale niestety nie wszystko poszło tak jak chciałem, i dopiero po południu udało mi się wydrukować karty pokładowe. Na szczęście zarezerwowałem te miejsca które chciałem, co więcej, do Monachium lecę w miejscu przeznaczonym dla klasy biznesowej. Tam też wybrałem miejsce przy oknie, może zobaczę z góry Budapeszt. Co do dalszej podróży wybrałem miejsce od środka, żeby nie musieć dopraszać się za każdym razem, kiedy będę chciał wyjść do toalety. Powoli kończę też pakować moje rzeczy, zostały mi tylko drobiazgi. Dziś byłem na zakupach, ale byłem tak zakręcony, że kupiłem jednonóg zamiast statywu. Jutro rano będę go musiał wymienić. Na szczęście Media Markt jest blisko i jest otwary od 9. Oprócz tego już wszysko inne gotowe. Nie ma sensu się nakręcać, trzeba się przespać, rano spakować resztę rzeczy i działać. Zdjęć dziś nie będzie, bo i po co? :)
wtorek, 7 kwietnia 2015
Only 2 days to the flight...
This is an actualised version of the previous post in Polish, so few things will be shown differently. To write a blog you should be patient, have time, and connection to a computer. I lack of the first two, and have too much from the third one. Slowly I am getting goose bumps on the thought that in two days I will be somewhere over the territory of Russian Federation on my way to Japan. And that is only the start of the adventure. The preparations are going into the final phase, I doing my laundry and training the usage of chopsticks, so I won't be ashamed. I've already printed the page with the most important expressions, and the paper will be with me all the time. I am so lazy, and I did not start to learn earlier, maybe there would be a bigger chance to learn something - and I am still so naive to believe that on the every single spot of our globe I will be able to communicate in English, eventually using my arms and legs and 20 words from the local language - because that really helps. Around two weeks ago I bought the JR Pass, which costed like 250 euros, but for that I will be able to travel with shinkansen trains, excluding the fastest Nozomi.
Exchange order for a JR Pass. In the background my fucking cool hat.
Actually the part about yens is not relevant now, I bought them already. As for connector adaptor and the tripod for my camera I will be searching for them tomorrow. I also bought some gifts for my hosts and other folks, hope they'll like them. I will take 130 000 yens, I've exchanged all of the money, so this part is done. We've made the schedule with Koji, my host - so I had to change and cancel some reservations I've made before. Hopefully I will be able to save some money by staying at his place, altough I will spend more for travelling within the Tokyo megalopolis. He bought a lot of green tea and beers, so our throats won't dry out.
The fridge full of goodies. Mmm.
Last post will come tomorrow, after that fresh news straight from Japan (I hope).
poniedziałek, 6 kwietnia 2015
A do wylotu już tylko 3 dni
Do pisania bloga trzeba mieć cierpliwość, czas, no i dostęp do kompa. Czasami mam wrażenie, że pierwszych dwóch mam za mało, a ostatniego za dużo. Jednak w najbliższych dniach to się zmieni. Moja podróż zbliża się wielkimi krokami. Powoli dostaję gęsiej skórki, wiedząc, że za 3 dni będę już gdzieś nad terytorium Rosji w drodze do Japonii. A to dopiero początek przygody. Przygotowania wkraczają w decydującą fazę, piorę ubrania i ćwiczę jedzenie pałeczkami, żeby nie narobić sobie wstydu. Jutro w pracy wydrukuję sobie najprostsze sformułowania, a kartkę z nimi będę trzymał przy sobie. Z lenistwa nie zacząłem robić tego wcześniej, tak może byłaby większa szansa czegoś się nauczyć - a ja naiwnie dalej wierzę, że w każdym zakątku ziemi da się porozumieć po angielsku, ewentualnie wspomagając się rękami i nogami, używając przyswojonych wcześniej 20 słów w miejscowym narzeczu - bo akurat to naprawdę pomaga! Jakieś dwa tygodnie temu kupiłem JR Pass, który kosztował mnie ok 1000 PLN, ale za to do woli mogę hasać przez tydzień shinkansenami, za wyjątkiem najszybszego Nozomi.
Exchange order na JR Pass. W tle moja zajebista zielona czapka.
Jutro lub pojutrze (zależy od wypłaty - którą mam nadzieję, że dostanę przed wyjazdem...) zamierzam polować na adapter do ładowarki, oraz baterie. Dużo baterii. Przydałaby się także 32 gb karta pamięci do aparatu oraz jeny. Tak, dobrze widzicie - jeny! Wymieniłem już sporo kasy, także pewnie z głodu bym nie umarł, ale jeszcze brakuje mi jakichś 40 000. Pewnie z wywieszonym jęzorem będę w środę szukał. Biorąc pod uwagę, że mój plan zakłada ok. 100 000 jenów na minimalne wydatki (to znaczy 3 razy dziennie jedzenie, wstępy, noclegi i przejazdy - nie licząc JR Pass) to nie jest to jakaś kosmiczna suma. Ostatnio dopracowaliśmy także z Kojim (mój znajomy i host w Jokohamie) plan przejazdu, także trzeba było porobić nowe rezerwacje i odwoływać stare. W sumie może przebywając u niego oszczędzę trochę grosza, mimo że będę więcej wydawał na przejazdy w obrębie samego tokijskiego megalopolis. On sam nakupował zielonej herbaty i browarów, więc pewnie nie wyschniemy tam.
Pełna lodówka zielonej herbaty i browarów. Same pyszności u mojego gospodarza. Mmm.
Oprócz tego pasuje mi także kupić jakieś prezenty, bo przecież nie będę jechał z pustymi rękoma. Będzie wino i to nie jedno, oprócz tego jakieś słodycze pewnie. Mięsa nie będę brał, nie chcę, żeby mnie deportowali. Wszystko to powoduje, że chce mi się krzyczeć - kochana firmo, przelej mi wypłatę ;). Dobra, byłoby na tyle w temacie, ostatni post przed wyjazdem pewnie w środę wieczór, ewentualnie czwartek rano się pojawi. A potem countdown i lecimy....!
środa, 25 lutego 2015
Let's get it started!
This blog was created to serve as a documentation of my biggest dream, that is travel to Japan. This trip will take place between 9th and 25th of April, during this time in the land of rising sun I plan to see several places, which include: Tokyo, Kyoto, Osaka, Nara, Himeji, Kanazawa, Takayama, Nikko, Yokohama, Kamakura and hopefully something else too. I've divided my trip into 3 parts, to be able to maximize the usage of JR Pass, which I plan to buy. As for the costs of travel, in November I bought the ticket on the Budapest - Munich - Tokyo Haneda route, and back on Tokyo Haneda - Frankfurt - Budapest (both directions Lufthansa). The price is not so horrible as we could think, with the insurance I have paid 180 000 HUF (590 EUR), but it also included the cost of issuing for the travel agency. The timing of the trip wasn't randomly chosen, I want to experience at least the end of hanami* season. As for the sleeping part, I decided to stay in hostels: first 5 and last 4 nights in Khaosan Asakusa Tokyo in a 10 bed dorm for 2200 JPY per night, in Kyoto the same amount in the 4 bed dorm in Sim's Cozy (4 nights) and I will also spend 2 nights in Matsumoto in Matsumoto no yado in a traditional Japanese room with tatamis for 4 people, for 2500 JPY per night. The advantage of hostels is mainly the price, on the other side they are localized in good spots, with good access to the important transport junctions, which gives a possibility to travel fast (and effectively). As for Tokyo, I will buy a 3-day pass for Tokyo Metro and Toei Line* (1500 JPY), later I will turn for Suica*, in Kyoto just walking or I will buy a daily pass for busses (500 yen). In other locations - accordingly to the rules - the cheapest = the best. For dining I don't wanna spend a fortune, possibly something around 3000 JPY per day, but of course it will be this way, that one day I will spend 1000 JPY (eating onigiri for breakfast and dinner and ramen for lunch) another day 4000 or 5000 JPY - trying famous shabu-shabu* bars, or sushu bars (though personally I don't like fish), and also for example I would like to take part in a tea ceremony. Of course entrance fees are a big part of the budget, because I don't intend to visit things only from outside. It is also worth to think about the souvenirs and gifts, for example I want to buy myself a tea ceremony set, and also some cheap, but decent quality yukata*. All in all, I want to spend on the whole expenditures no more, than 120 000 - 140 000 JPY. More details will be provided in the next posts, accordingly with the time of departure, and on the spot (if possible).
*hanami - Japanese flower viewing - a period between mid March and mid April (depending on place and weather), traditional Japanese custom of enjoying the beauty of flowers of cherry blossoms (sakura)
*Tokyo Metro and Toei Line - Tokyo public transport system consists of at least a dozen of companies, from which those two are the most important (it's important to mention JR Yamanote Line too).
*Suica - prepaid paypass card, used to pay for usage of public transport and many others.
*yukata - japanese garment, a casual, summer form of yukata, used to go out to termal baths, unlined, made of different materials and in different patterns, secured by an obi sash.
Zaczynamy!
Blog powstał w celu dokumentacji mojego życiowego marzenia, czyli wyjazdu do Japonii. Wyjazd ten będzie miał miejsce od 9 do 25 kwietnia, a w czasie mojego pobytu w kraju kwitnącej wiśni planuję zwiedzić kilkanaście miejscowości, w tym Tokio, Kioto, Osakę, Narę, Himeji, Kanazawę, Matsumoto, Takayamę, Nikko, Jokohamę, Kamakurę i być może coś jeszcze :). Moją podróż zaplanowałem na 3 etapy, w taki sposób, by najbardziej efektywnie wykorzystać JR Pass, który zamierzam nabyć. Co do kosztów przejazdu do i z Japonii, kupiłem bilet w listopadzie na trasę Budapeszt - Monachium - Tokio Haneda, a z powrotem Tokio Haneda - Frankfurt - Budapeszt (w obie strony Lufthansa). Jeśli chodzi o cenę, to nie była ona zawrotna - wraz z ubezpieczeniem na czas wyjazdu kosztowało mnie to 180 000 HUF (czyli 2455 PLN), ale w tym jest już wliczona opłata biura podróży. Termin wybrałem nieprzypadkowo, mam nadzieję zdążyć na końcówkę sezonu hanami*. Jeśli chodzi o noclegi, to stawiam na hostele: pierwsze 5 i ostatnie 4 nocę w Khaosan Asakusa Tokyo, w cenie 2200 JPY za noc w 10-osobowym dormie, w Kioto tyle samo za miejsce w 4-osobowym dormie w Sim's Cozy (4 noce), a 2 noce spędzę w Matsumoto w Matsumoto no yado w tradycyjnym pokoju z tatami dla 4 osób za 2500 JPY za osobę za noc. Zaletą hosteli jest przede wszystkim cena, z drugiej strony znajdują się w dobrych miejscach, blisko ważnych punktów komunikacyjnych, co pozwala na sprawne przemieszczanie się. Jeśli chodzi o pobyt w Tokio to na pierwsze 3 dni kupię passa na Tokyo Metro i linię Toei* (1500 JPY za 3 dni), później pewnie przejdę na Suicę*, w Kioto albo tzw. butowóz, albo bilet całodniowy na autobus (500 JPY). W innych miejscowościach - zgodnie z zasadą - najtańszy = najlepszy. Na żarcie nie planuję wydać fortuny, coś w okolicach 3000 JPY za dzień, ale oczywiście będzie tak, że jednego dnia wydam 1000 JPY (jakiś ramen na obiad, onigiri na śniadanie i kolację) a innego 4000, może 5000 - chciałbym zajrzeć do słynnych barów z shabu-shabu*, spróbować sushi (choć nie lubię ryb), oraz wziąć udział w ceremonii herbaty. Oczywiście istotne z punktu widzenia pieniędzy są także wydatki na różnego rodzaju bilety wstępu, gdyż nie zamierzam ograniczać się do zwiedzania z zewnątrz. Warto także pomyśleć o pamiątkach, ja chcę sobie sprawić utensylia do herbaty i jakąś ładną, aczkolwiek niedrogą yukatę*. Na to wszystko planuję przeznaczyć ok. 120 000 - 140 000 JPN. Więcej szczegółów w kolejnych postach, w miarę zbliżania się momentu odlotu, oraz już na miejscu (w miarę możliwości).
*hanami - jp. oglądanie kwiatów, okres mniej więcej pomiędzy połową marca i kwietnia (w zależności od miejsca i pogody), tradycyjny japoński zwyczaj podziwiania kwiatów wiśni piłkowanych (sakura).
*Tokyo Metro i linia Toei - na transport podziemny (i naziemny) w Tokio składa się kilkanaście przedsiębiorstw, z czego te dwa są najistotniejsze, warto wspomnieć tu jeszcze o lini JR Yamanote.
*Suica - prepaidowa karta zbliżeniowa, za którą zapłacimy za przejazd transportem publicznym i nie tylko.
*Tokyo Metro i linia Toei - na transport podziemny (i naziemny) w Tokio składa się kilkanaście przedsiębiorstw, z czego te dwa są najistotniejsze, warto wspomnieć tu jeszcze o lini JR Yamanote.
*Suica - prepaidowa karta zbliżeniowa, za którą zapłacimy za przejazd transportem publicznym i nie tylko.
*shabu-shabu - japońskie danie, w którego skład wchodzi m.in. gotowana wołowina, podawane w formie zupy, w której macza się poszczególne składniki, nadając wywarowi wyjątkowy smak.
* yukata - lekki strój japoński, używany zwłaszcza w miesiącach letnich, wyjściach do łaźni oraz w domu, bez podszewki, może być wykonany z różnych materiałów i w różnych wzorach, przepasany pasem obi.
Subskrybuj:
Posty (Atom)



